Praca, nie obietnice

Wystąpienia

ZMIANY PRZEPISÓW DOTYCZĄCYCH DOZORU ELEKTRONICZNEGO

Odsłony: 2715

10.03.2016Mając na uwadze koszty utrzymania skazanych w zakładach karnych, przekraczające 3 tys. zł miesięcznie, w 2007 r. została uchwalona epizodyczna i pilotażowa ustawa o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego. Wyrazem pozytywnej oceny tego systemu było przeniesienie w 2015 r. przepisów tej ustawy do Kodeksu karnego wykonawczego, dzięki czemu kontrola skazanych za pomocą dozoru elektronicznego stała się integralną częścią polskiego systemu penitencjarnego. W wyniku tej zmiany dozór elektroniczny stał się jedną z form kary ograniczenia wolności. Reforma ta przeniosła uprawnienia do sięgania po dozór elektroniczny z sądów penitencjarnych na sądy orzekające w sprawie, czyli z etapu wykonywania kary na moment orzekania. W efekcie spadła liczba orzeczeń o wykonywaniu kary w opisywanym systemie.

W związku z tym rząd wystąpił z inicjatywą ustawodawczą przywracającą stosowanie systemu dozoru elektronicznego jako formy wykonywania kary pozbawienia wolności. Uzasadnienie projektu przedstawił sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Patryk Jaki, który stwierdził, że główną funkcją systemu dozoru elektronicznego jest nadzór i kontrola nad wykonywaniem przez skazanego obowiązków określonych w orzeczeniach sądów, w szczególności obowiązku pozostawania w miejscu stałego pobytu lub w innej wyznaczonej lokalizacji i niezbliżania się do osób lub miejsc chronionych. Wskazując na zalety tego systemu, poinformował, że dzięki niemu w latach 2009—2015 w aresztach śledczych i zakładach karnych zostało zwolnionych ponad 23 tys. miejsc, co spowodowało, że po raz pierwszy są tam wolne miejsca.

 Przedstawiciel resortu sprawiedliwości zwrócił też uwagę na skuteczność dozoru elektronicznego; skazani cenią sobie możliwość odbywania kary w systemie, który umożliwia im zachowanie więzi z rodziną i wykonywanie pracy zawodowej, więc samodzielnie kontrolują swoje zachowanie, co ma pozytywne znaczenie w procesie resocjalizacji i reintegracji społecznej. Wspomniał również o zaletach ekonomicznych tego rozwiązania; koszt odbywania kary w tym systemie wynosi zaledwie 331 zł miesięcznie, podczas gdy pobyt skazanego w zakładzie karnym — 3150 zł.

W debacie poseł Andrzej Matusiewicz (PiS) krytycznie odniósł się do rażącego zmniejszenia liczby orzekanych kar w formie dozoru elektronicznego po reformie obowiązującej od 1 lipca 2015 r., która dozór ten wpisała do art. 34 Kodeksu karnego, uznając za jedną z kar ograniczenia wolności. Zwrócił uwagę na zmianę art. 37b Kodeksu karnego, dotyczącego tzw. kar mieszanych, która jest jednocześnie proponowana w dwóch inicjatywach rządowych z druków nr 207 i 218. Przywołując opinię Krajowej Rady Sądownictwa o projekcie, poseł ocenił, że nowelizacja przepisów w tym zakresie jest pożądana i w konkluzji wniósł o skierowanie inicjatywy do dalszych prac.

Posłanka Katarzyna Osos (PO) przypomniała, że założeniem reformy prawa karnego obowiązującej od 1 lipca 2015 r. była zmiana filozofii karania, czyli odwrócenie struktury kar na rzecz kar wolnościowych, ponieważ powszechnie zdawano sobie sprawę, że jest potrzebna dotkliwa i skuteczna, ale nieizolacyjna reakcja na drobną przestępczość. Dociekając, dlaczego w linii orzeczniczej nie utrwaliła się praktyka orzekania kary ograniczenia wolności z zastosowaniem systemu dozoru elektronicznego, posłanka stwierdziła, że być może potrzeba więcej czasu na zmianę nawyków sądów orzekających i opowiedziała się za maksymalnym wykorzystaniem możliwości, jakie daje dozór elektroniczny.

Posłanka Barbara Chrobak (K’15) stwierdziła, że autorom reformy obowiązującej od 1 lipca 2015 r. wydawało się, iż rezygnacja z kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego zachęci sądy do orzekania w większym zakresie kar ograniczenia wolności, ale doświadczenia wskazują, że sądy nie są do tego chętne. Mówczyni opowiedziała się za przyznaniem sądowi orzekającemu w pierwszej instancji możliwości orzekania kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego, bowiem orzeczenie sądu penitencjarnego, czyli innego składu orzekającego, może prowadzić do rewizji wyroku, jednak nie w postępowaniu drugoinstancyjnym, tylko wykonawczym, co jest wątpliwe.

 Poseł Mirosław Pampuch (N) ocenił, że z prawidłowej diagnozy zawartej w uzasadnieniu projektu zostały wyciągnięte niewłaściwe wnioski, ponieważ przejściowy spadek liczby osób objętych dozorem elektronicznym należy wiązać nie z przeniesieniem decyzji o zastosowaniu tego systemu z etapu wykonywania kary na moment orzekania o karze, lecz ze stanem przejściowym związanym z wprowadzeniem dozoru elektronicznego jako samoistnej kary ograniczenia wolności. Wniosek o zmarginalizowaniu tej instytucji w polityce karnej uznał za przedwczesny.

Opinię tę podzielił poseł Krzysztof Paszyk (PSL), gdyż — jak uzasadniał — minęło zbyt mało czasu, żeby formułować tak daleko idące wnioski. Jednocześnie poinformował, że w pierwszej połowie 2015 r. w 6052 sprawach orzeczono wykonanie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego, a od 1 lipca 2015 r. do 18 stycznia 2016 r. orzeczono 29 kar ograniczenia wolności wykonywanych w tym systemie. Przychylił się do wniosku w sprawie skierowania projektu do dalszych prac. Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy — Kodeks karny oraz ustawy — Kodeks karny wykonawczy został skierowany do Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach.