Praca, nie obietnice

Wystąpienia

Wystąpienie z dnia 19 listopada 2015 roku.

Odsłony: 2741

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Ustawodawczej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (druki nr 12 i 20).

Poseł Andrzej Matusiewicz:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości mam zaszczyt...

(Poseł Rafał Grupiński: Wątpliwy zaszczyt, wątpliwy.)

...przedstawić państwu stanowisko klubu w sprawie nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

Skupię się przede wszystkim na wywodach natury prawnej i myślę, że warto przypomnieć, jak procedowano nad tą ustawą, która została uchwalona 25 czerwca 2015 r. Niewątpliwie istniała potrzeba uchwalenia tej nowej ustawy po 18 latach obowiązywania ustawy z 1 sierpnia 1997 r., przypomnę, uchwalonej jeszcze zanim weszła w życie konstytucja, której termin wejścia w życie to 17 października 1997 r. Zwiększyła się ilość spraw, zwiększyła się też ich kategoryzacja, należało precyzyjnie określić procedury postępowania w poszczególnych rodzajach spraw.

Inicjatorem tej ustawy był prezydent Rzeczypospolitej. Prezydent wniósł swój projekt do Sejmu w dniu 10 lipca 2013 r. 29 sierpnia 2013 r. było pierwsze czytanie na posiedzeniu Sejmu, projekt ustawy skierowano do merytorycznych komisji. Powołano Komisję Nadzwyczajną do rozpatrzenia przedstawionego przez prezydenta projektu. Prace trwały prawie dwa lata, bo drugie czytanie było 26 maja 2015 r.

Chciałem tutaj mocno podkreślić, że w projekcie pana prezydenta nie było szczególnych przepisów o powoływaniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego kończących kadencję w 2015 r. Te przepisy pojawiły się dopiero z inicjatywy grupy posłów Platformy Obywatelskiej podczas drugiego czytania i gdy doszło do trzeciego czytania, to oczywiście je przegłosowano, z tym że chcę też zwrócić uwagę Wysokiej Izby na to, że wtedy wprowadzono zasadę kadencyjności prezesa trybunału i wiceprezesa. Były dwa projekty: projekt posłów Platformy Obywatelskiej, gdzie była kadencja czteroletnia, i projekt posłów Prawa i Sprawiedliwości - kadencja trzyletnia. Przegłosowano kadencję czteroletnią i w takim kształcie ta ustawa dostała się do Senatu. 12 czerwca 2015 r. Senat wprowadził do niej 28 poprawek, m.in. usunął tę zasadę kadencyjności prezesa i wiceprezesa, i później, gdy 25 czerwca Sejm głosował nad poprawkami Senatu, to stanowisko utrzymał. Była więc tutaj zmiana stanowiska, czy ma być kadencyjność prezesa i wiceprezesa, czy nie, bo najpierw głosowano za tym, a później to stanowisko zmieniono.

Należy postawić takie pytanie, czy jest potrzeba nowelizacji tej ustawy. Naszym zdaniem taka potrzeba jest. Ona wynika z kilku istotnych elementów, o czym zresztą mówią też niektórzy profesorowie konstytucjonaliści. Przede wszystkim zdecydowana większość uważa, że powinna być wprowadzona zasada kadencyjności prezesa i wiceprezesa, gdyż jest to w zasadzie jedyny organ konstytucyjny, który tej kadencyjności nie ma. Prezes i wiceprezes nie mają ustalonego okresu kadencji w konstytucji. Teoretycznie kadencja może trwać blisko 9 lat, bo świeżo wybrany sędzia Trybunału Konstytucyjnego może być wybrany na prezesa i do końca swojej kadencji może być prezesem, gdyż prezes Trybunału Konstytucyjnego w myśl przepisów konstytucji i do tej pory obowiązującej ustawy (Dzwonek) jest nieodwoływalny.

I jeszcze druga istotna przesłanka - chcę to skończyć - kryterium wieku. Kryterium wieku, które zostało wprowadzone, jeśli chodzi o przepis art. 18. Państwo, którzy to uchwaliliście, zawęziliście kryterium wieku od 40 do 67 lat, co naszym zdaniem narusza zasadę konstytucyjną z art. 32 ust. 2 mówiącą o niedyskryminowaniu nikogo w życiu publicznym z jakiejkolwiek przyczyny, a górne kryterium 67 lat na pewno jest dyskryminacją osób starszych. A niedawno nasz szanowny ustawodawca uchwalił ustawę o osobach starszych, wprowadzając kryterium wieku 60 lat. W związku z tym wnoszę o poparcie tej ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)